Uwaga na bezpłatne dodatki do OC

Umowa o ubezpieczenie OC dobiega końca? A może poszukujesz ubezpieczyciela w związku z zakupem nowego pojazdu? Oferta firm ubezpieczeniowych jest imponująca, szczególnie, że kusi wieloma bezpłatnymi dodatkami do standardowej polisy. Zanim jednak „złapiesz haczyk”, dokładnie przeanalizuj proponowane polisy.

Najtańsze OC to produkt pożądany przez kierowców. Coraz więcej osób ma bowiem świadomość, że za taką polisę nie ma sensu przepłacać – zakres i wysokość sumy gwarancyjnej jest identyczny dla każdego ubezpieczyciela. Stąd jednym z głównym czynników determinujący wybór powinna być cena.

Możesz rozszerzyć OC o bezpłatne dodatki
Firmy ubezpieczeniowe, by przyciągnąć nowych klientów i zachęcić do lojalności, do standardowej polisy dodają bezpłatne dodatki. Zalicza się do nich m.in. pomoc po wypadku, Assistance, naprawę na miejscu, transport kierowcy, zieloną kartę czy pomoc informacyjną. Zakres dodatkowej oferty jest indywidualny dla danej firmy ubezpieczeniowej, a także może zależeć od wybranego wariantu. Czytaj dalej… »

Najczęściej kradzione auta w 2014 roku

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2014 r. największym zainteresowaniem złodziei cieszyły się Volkswageny (1745 skradzionych sztuk) oraz Audi (1457 sztuk). Auta tych producentów są bezkonkurencyjnie ulubionym łupem amatorów cudzej własności.

Na trzecim miejscu uplasowała się Toyota z wynikiem 625 egzemplarzy, wyprzedzając Forda (395 samochodów) i Hondę (387 aut).

Top 5 modeli samochodów ulubionych przez złodziei w 2014 r. to pojazdy niemieckich marek. Na pierwszym miejscu uplasował się Volkswagen Golf (817 sztuk). Druga pozycja przypadła w udziale Audi A4 (660 sztuk), a trzecia Volkswagenowi Passatowi (541 sztuk). Poza podium znalazły się Audi A6 (385 sztuk) i Audi A3 (280 sztuk).

Możemy zauważyć pewną regionalizację zainteresowań złodziei. W Warszawie zdecydowanym faworytem przestępców są samochody japońskie. Najczęściej kradzionym modelem była w ubiegłym roku Corolla (161 sztuk), a tuż za nią znalazł się Yaris (143 sztuk), wyprzedzając Hondę Civic (130 sztuk). Dopiero na 10. pozycji plasuje się Volkswagen Passat (54 auta), pierwsze auto w zestawieniu nie mające japońskiego rodowodu. Z kolei w woj. warmińsko-mazurskim w pierwszej dziesiątce 9 miejsc zajmują samochody niemieckie” – komentuje Dominika Włodarczyk z firmy Gannet Guard Systems zajmującej się namierzaniem i odnajdywaniem skradzionych obiektów.

Najwięcej kradzieży aut osobowych zanotowała Komenda Stołeczna Policji – na jej terenie łupem złodziei padły 2894 pojazdy. Zaraz za Warszawą oraz jej okolicami uplasowało się woj. śląskie, gdzie w 2014 r. zarejestrowano 1907 przypadków kradzieży aut. Nie najlepiej wyglądają też statystyki woj. Wielkopolskiego, gdzie łupem złodziei padły 1664 auta. Dla porównania najbezpieczniejszym województwem okazało się podkarpackie, na którego terenie zanotowano tylko 126 przypadków kradzieży samochodów osobowych. Mieszkańcy woj. świętokrzyskiego także mogą czuć się bezpieczni, bo tam na tym terenie skradziono 146 pojazdów. Kolejnym województwem, w którym kradzieże nie zdarzają się często jest woj. podlaskie z wynikiem 155 utraconych aut.

Dobrą wiadomością jest fakt, iż w porównaniu z poprzednimi latami, liczba skradzionych aut zmniejsza się. W 2004 r. popełniano średnio 140 przestępstw dziennie, natomiast w 2014 r. – 39. Moim zdaniem wynik ten zawdzięczamy rozwojowi systemów lokalizacyjnych. Dawniej złodzieje mieli większą swobodę działania, dziś za pomocą systemu lokalizacji radiowej można odnaleźć każde auto, a zagłuszarki stosowane przez specjalistów od „włamu” nie utrudniają w żaden sposób poszukiwań skradzionych pojazdów” – wyjaśnia Dominika Włodarczyk.

Amarok i Crafter również wyróżnione w tegorocznym raporcie niezawodności DEKRA

Z tegorocznego raportu DEKRA wynika, że wszechstronny Amarok, który doskonale daje sobie radę zarówno w terenie, jak i z codziennymi zadaniami, odznacza się również wysoką niezawodnością. W kategorii niedużych samochodów dostawczych, w klasie aut o przebiegu do 50.000 km, pickup produkowany w fabryce Samochodów Użytkowych Volkswagena w Hanowerze uzyskał najwyższą notę i zostawił w tyle aż 20 konkurentów.

Amarok jest oferowany w dwóch wersjach nadwoziowych – z 2-osobową kabiną i większym przedziałem
ładunkowym (o powierzchni aż 3,57 m2) lub z 5-osobową kabiną i przedziałem ładunkowym o powierzchni 2,52 m2. Do napędu Amaroka służą wyłącznie silniki TDI o mocy od 140 KM do 180 KM. Pickup Volkswagena jest oferowany z napędem na tylną oś lub na cztery koła.
Wśród dużych samochodów dostawczych z przebiegiem między 100.001 km a 150.000 km pierwsze miejsce zajął Crafter. Duży dostawczy Volkswagen okazał się najmniej usterkowy w gronie 16 aut, zaliczanych do tej klasy. Co ważne, Crafter uplasował się na podium klasyfikacji także w gronie samochodów z mniejszymi przebiegami.

Crafter to największy samochód użytkowy Volkswagena, dostępny w ogromnej liczbie wersji podwozia i rodzajów zabudowy nadwozia. Jak na auto dostawcze Crafter wyróżnia się znakomitą ergonomią i funkcjonalnością kabiny oraz dynamicznymi i oszczędnymi silnikami TDI. Volkswagen Crafter, jako jedyny samochód w segmencie dużych aut dostawczych, jest objęty 3-letnią bezpłatną gwarancją producenta.

Już pod koniec 2016 roku następca obecnego Craftera będzie produkowany w Polsce w nowej fabryce Volkswagena, która powstaje w okolicach Wrześni. Zakład produkcyjny będzie miał powierzchnię ok. 220 hektarów i zapewni blisko 2300 nowych miejsc pracy.

5 modeli Volkswagena na podium w swoich klasach w raporcie niezawodności DEKRA

DEKRA bierze pod uwagę w badaniu i ocenia w raporcie wyłącznie typowe usterki, które występują w samochodach używanych. Zaliczają się do nich, między innymi, korozja układu wydechowego czy luzy w zawieszeniu kół – czyli usterki, na podstawie których można dokonać oceny wytrzymałości samochodów. Wady aut, które wynikają z zaniedbań użytkowników – jak, na przykład, zużyte opony czy pióra wycieraczek – nie są brane pod uwagę. W każdej klasie samochodów i w każdej grupie przebiegu sprawdza się minimum 1000 aut jednego modelu. Najnowsza edycja raportu usterkowości samochodów używanych DEKRA uwzględnia dane z około 15 milionów badań okresowych samochodów na rynku niemieckim, które przeprowadzono w latach 2013-2014.

DEKRA przygotowuje raport w oparciu o ocenę aut w różnych klasach, podzielonych na trzy grupy ze względu na przebieg – do 50.000 km, od 50.001 km do 100.000 km i od 100.001 km do 150.000 km.
Po 5 latach produkcji VW Polo, którego pasmo licznych sukcesów rozpoczęło się w 2010 roku od zdobycia prestiżowego tytułu w międzynarodowym konkursie „Car of the Year”, wciąż pokazuje ogromną klasę. Nie tylko na odcinkach specjalnych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata FIA (WRC), ale jako cenowo przystępny samochód używany. W najnowszej edycji raportu DEKRA w klasie małych aut z przebiegiem od 100.001 km do 150.000 km Polo zwyciężyło z aż 53 konkurentami.

Golf VI, który od lat zalicza się do grona najchętniej kupowanych samochodów używanych w Polsce, w tegorocznej edycji raportu DEKRA znowu potwierdził solidność swojej konstrukcji. Na aż 44 modele sklasyfikowane w swoim segmencie, Golf szóstej generacji uplasował się na najwyższym stopniu podium w grupie aut o przebiegu od 100.001 km do 150.000 km i na trzecim miejscu wśród aut z przebiegiem od 50.001 km do 100.000 km.

Golf Plus – jedna z licznych wersji nadwoziowych dwóch poprzednich generacji kompaktowego Volkswagena – również został doceniony za bezusterkowość. Wyrośnięty brat Golfa zajął drugie miejsce w grupie aut o przebiegu od 100.001 km do 150.000 km w klasie vanów. Następcą funkcjonalnego Golfa Plusa jest Golf Sporstvan, który w nieznacznie podwyższonym i wydłużonym nadwoziu w stosunku do nadwozia hatchbacka oferuje niemal wszechstronność vana. Łącznie z dzielonymi, składanymi i niezależnie przesuwanymi w zakresie aż 18 cm fotelami w drugim rzędzie.

Luksusowy Phaeton – produkowany od 2002 roku w szklanej manufakturze w Dreźnie – w najnowszym raporcie DEKRA uplasował się na drugim miejscu podium w gronie samochodów klasy wyższej i luksusowych z przebiegiem od 50.001 km do 100.000 km. W tej kategorii przebiegu Phaeton jest najwyżej sklasyfikowanym autem luksusowym. Za nim w klasyfikacji znalazło się 11 modeli.

W klasie samochodów sportowych i coupé trzecie miejsce wśród aut o przebiegu od 100.001 km do 150.000 km zajął Volkswagen Eos. Coupé i kabriolet w jednym, skonstruowane na płycie podłogowej Golfa, zostało wyposażone w elektrycznie sterowany szklano-stalowy dach, który w ciągu 25 sekund może zniknąć pod pokrywą bagażnika.

Nowy Golf już za 330zł miesięcznie!

Za sprawą Programu Finansowego EasyDrive stereotypowe przekonanie o wysokiej cenie zakupu nowych Volkswagenów przestaje obowiązywać. Od tej pory, klienci salonów Volkswagena nie muszą troszczyć się ani o cenę samochodu, ani o wysokie miesięczne raty, ani nawet o późniejszą sprzedaż używanego auta. Program EasyDrive nie tylko gwarantuje niskie koszty nabycia dowolnego modelu Volkswagena (od małego up!-a aż po dużego SUV-a – Touarega), ale również niską ratę w kredycie lub leasingu i zwrot używanego samochodu do dealera z gwarantowaną ceną odkupu.

Na przykład kompaktowego Golfa z 85-konnym silnikiem 1.2 TSI i z wyposażeniem Trendline, którego cena wynosi 62.590 zł, można mieć już za 626 zł miesięcznie. Przeznaczając na miesięczną ratę tylko 245 zł więcej można zostać użytkownikiem 122-konnego Tiguana, napędzanego silnikiem 1.4 TSI. W wersji Trend&Fun popularny crossover Volkswagena kosztuje 87.080 zł (z rabatem w wysokości 10.000 zł). Za 908 zł miesięcznie z salonu można wyjechać nowym Passatem z silnikiem TSI o mocy 125 KM (w wersji Trendline), który kosztuje 90.790 zł.

Powyższe przykłady dotyczą nabycia samochodów na kredyt w programie EasyDrive, przy wpłacie 30 procent wartości pojazdu, okres finansowania to 4 lata, założony został limit przebiegu 20.000 km na rok. Co ważne, na etapie wyboru wersji danego modelu klienci nie są w żaden sposób ograniczeni i mogą wybierać spośród wszystkich dostępnych odmian silnikowych i poziomów wyposażenia. Czytaj dalej… »

65lat Bullika!

Inni w wieku 65 lat szykują się do emerytury, on jest właśnie w apogeum swojego życia! Popularny Bulli okazuje się po prostu nieśmiertelny – produkcję pierwszego Transportera Volkswagen rozpoczął 65 lat temu. Początkowo auto powstawało w Wolfsburgu, a od 1956 roku w Hanowerze. Historia sukcesu trwa nieprzerwanie od 65 lat. Do dziś Volkswagena Transportera pożądają i młodzi-niepokorni, i małe firmy, a model ten zyskał status kultowego.

Wszystko zaczęło się w 1947 roku od szkicu ołówkiem – Ben Pon, zajmujący się importem samochodów do Holandii, zobaczył w zakładach Volkswagena prostą platformę na kołach. Potraktował ją jako punkt wyjścia do większego projektu – na kartce z notatnika Pon naszkicował z grubsza projekt Transportera, wykorzystującego m.in. podzespoły Garbusa.

Dwa lata później dyrektor fabryki Volkswagena Heinrich Nordhoff zaprezentował cztery prototypy: dwa furgony, kombi i minibusa. Nordhoff zapewniał, że Transporter będzie równie solidny i trwały jak Garbus: „Do tego auta nie trzeba podchodzić w eleganckich rękawiczkach, za to będzie mu można dać solidnie w kość”.

Konstruktorzy wykorzystali silnik i osie Garbusa. Zamiast w centralną ramę rurową, busa wyposażono w nadwozie samonośne. Pojemność silnika wynosiła 1131 cm3, a jego moc 18 kW przy 3300 obr/min. Bus mógł przewieźć osiem osób. Kilka ruchów wystarczało, by wymontować siedzenia z dwóch tylnych rzędów i stworzyć przestrzeń do przewozu ładunku o masie 750 kg.

Dzięki temu – zachwalał Alfred Haesner, w latach 1948-1952 szef działu rozwoju technicznego w Zakładach Volkswagen GmbH – ten dostawczo-osobowy pojazd mogą wykorzystywać firmy z różnych branż, np. do szybkich dostaw towarów, lub jako mały autobus. Może on być także pojazdem specjalnym, pocztowym czy karetką”.

Produkcja seryjna ruszyła 8 marca w hali nr 1 zakładów Volkswagena w Wolfsburgu i wynosiła 10 pojazdów dziennie. Do końca 1950 roku wyprodukowano 8001 Transporterów. Popyt był ogromny, bo przy cenie wynoszącej 5850 marek mogli sobie na niego pozwolić drobni rzemieślnicy czy sprzedawcy. Niezwykłe auto szybko stało się hitem eksportowym. Transportery Volkswagena przewoziły wszystko: złom i gruz, zaprawę murarską i cegły, bułki i pastę do podłóg, papierosy i gazety – po prostu wszystko czego potrzebowali Niemcy czasów cudu gospodarczego. Czytaj dalej… »





30 zapytań. 0.0000 sekund.