Historia

historia vw golfa

(c) ygd 2006 na podstawie wikipedii (pl/en/de) + prospektów vw, doppel-wobber.de oraz źródeł własnych (wstęp Joasia i NORAND)

Historia Modeli:

Historia Golfa MK1

Historia Golfa MK2

Historia Golfa MK3

Historia Golfa MK4

Historia Golfa MK5

Historia w pigułce (od 1974 do 2008)

Historia i opis Passat B4

Historia i opis Passat B5 W8

Dawno dawno temu, tuż po wymarciu mamutów i innych gadów (czyli, mówiąc konkretniej, około roku 1970 naszej ery), 32-letni włoski stylista Giorgetto Sergio Giugiaro otrzymał zlecenie od niemieckiego producenta samochodów. Zadanie polegało na zaprojektowaniu auta, które będzie spełniało dwa kluczowe wymagania:

1. Rozstaw osi auta taki sam, jak w VW Beetle (Garbus), by można było serwisować nowe auto na tych samych stanowiskach kontrolnych w serwisach VW na całym świecie.
2. Przeciętny wygląd auta, by nie znudził się zbyt szybko klientom i użytkownikom.

Jak postanowiono, tak też uczyniono. Po kilku „beta wersjach” powstał w 1974 roku spiritus movens naszego klubu! VW Golf I !!! W USA nazwany później żartobliwie Rabbit (królik).

Sytuacja na przełomie lat 60-tych i 70-tych była trudna. Dotychczasowy bestseller VW Beetle (Garbus) zestarzał się już nieco. Rozpoczął się kryzys paliwowy. Nadszedł czas na nowoczesny samochód małolitrażowy. Czas Golfa.

W kwietniu 1967 rozpoczęto w firmie Porsche prace nad zleconym projektem EA266. Ferdynand Piech – dzisiejszy szef VW a wtedy cheftechnik w Porsche – zaprojektował samochód z silnikiem 1,3l i 1,6l 4 cylindrowy rzędowy umieszczony pod tylnimi siedzeniami. Niestety jazdy próbne wykazały ze rozgrzewało to za bardzo wnętrze samochodu i dlatego zaniechano dalszych prac nad tym projektem

Projekt EA 267 z silnikiem (chłodzonym powietrzem) z przodu i napędem na przednią oś okazał się właściwym rozwiązaniem.


Giorgetto Sergio Giugiaro zaprojektował prototyp Golfa I


był również model alternatywny autorstwa Herberta Schäfera


Prace nad pierwszym 1:1 modelem Golfa I


Gotowy Golf I obok prototypu Giugiaro


Pierwszy projekt deski rozdzielczej

Do produkcji seryjnej wszedł zmodyfikowany projekt Giugiaro z okrągłymi reflektorami.

To był strzał w dziesiątkę! Proste i przejrzyste linie karoserii odzwierciedlały założenia projektanta: niezawodny samochód bez zbędnych udziwnień do codziennego użytku. Praktyczna tylna klapa, nowoczesny wówczas napęd na przednią oś i chłodzony płynem a nie powietrzem czterocylindrowy silnik były prawdziwym przełomem. Jak na tamte czasy Volkswagen dokonał przełomowego posunięcia. Tak powstała klasa Golfa (Golf klasse), czyli zalążek segmentu C – aut kompaktowych.

VW Golf odniósł ogromny sukces. Jednak na początku nie wszystko było tak, jak miało być… Auto miało być tanie. I tutaj szefowie VW poszli o jeden krok za daleko. Rezultatem była marna jakość pierwszych aut. A do 1978 roku Volkswagen stracił miliony marek na poprawki. MkI (czyli pierwszej generacji VW Golfa) przypisywano „złą stal z Polski”, która tak naprawdę nie była nigdy przyczyną pojawiania się rdzy. Drzwi i pokrywy były po prostu ?le spawane – dla oszczędności. Oszczędności szukano wszędzie: okrągłe lampy przednie zamiast prostokątnych, brak wspomagania hamulców, śrubowy korek wlewu paliwa, hamulce bębnowe z przodu, zginana tylna klapa, uboga deska rozdzielcza.

Również nazwa Golf okazała się strzałem w dziesiątkę. Pierwsze propozycje nazwy nowego modelu miały tworzyć serię „111” (Polo), „211” (Golf), „311” (Passat). Szefowie koncernu chcieli jednak „prawdziwej” nazwy. Przez moment nowe auto nazywano „Pony” pó?niej „Blizzard”. W końcu jednak nadano mu nazwę pasującą „meteorologicznie” do Passata i Scirocco, czyli Golf – od prądu zatokowego (po niemiecku Golfstrom). Takie są fakty. Jednak potrzeby marketingowe wymusiły podczas prezentacji auta w czerwcu 1974 roku użycie sloganu „Golf to wytrzymałość i doskonała technika – jak w przypadku królewskiej dyscypliny.” Co prawda doskonały nie był nigdy, ale też niczego poważnego nie można mu było zarzucić.

VW Golf był zawsze przewidywalny. Zawsze z wkalkulowanym zerowym ryzykiem. Pojawienie się kolejnej generacji wywołuje zawsze ten sam komentarz: „Dlaczego nie odważniej?” Potem zawsze okazywało się, że właśnie tak jest dobrze. Takim go lubią. Golf to Golf. Niemiecka prostota i solidne wykonanie. Może nie ekscytuje, ale można na nim polegać.

Historia w pigułce

(c) ygd 2006-2016. Pamiętaj, że kopiując, publikując czyjąś prace bez jego zgody jesteś zwykłym złodziejem! Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i pokrewnych czyn ten podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch (Art. 116, par I).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Google Bookmarks
  • Pinger
  • Śledzik
  • Sfora
  • Wahacz
3 marca, 2008, 13:55, Czytano 97 040 razy


30 zapytań. 0.0000 sekund.